niedziela, 4 stycznia 2015

GARNIER - Minerals, InvisiCool 48h (antyperspirant w sprayu)

Kosmetyki Garniera znam dość dobrze, sporo z nich przetestowałam na własnej skórze, na sporo mam jeszcze ochotę. Dziś opowiem Wam o antyperspirancie w sprayu Garnier Minerals InvisiCool 48h.



Opakowanie dezodorantu ma bardzo ładną szatę graficzną. Przywodzi mi na myśl czystość i świeżość. Do tego butelka ma blokadę, która pozwala zabezpieczyć kosmetyk przed niekontrolowanym psiuknięciem. Fajny patent - podoba mi się.
Zapach antyperspirantu określę jako bardzo świeży, niezbyt mocny. Trudno mi opisać dokładnie nuty zapachowe, ale mam wrażenie, że wyczuwam tam lekki aromat owoców (?).
Konsystencja i kolor klasycznego sprayu. Atomizer jest w porządku, rozpyla kosmetyk równomiernie, nie zacina się. Działa bez zarzutu.
Pojemność opakowania to 150 ml.
Cena - ok. 10 zł (w sprzedaży jest też większe opakowanie - 250 ml w cenie ok. 13,50 zł).



Od producenta:
"Antyperspirant, który nie tylko działa przeciw białym śladom, ale oferuje uczucie świeżości przez cały dzień.
• długotrwałe uczucie świeżości • przyjemny, delikatny zapach • przeciw białym śladom"





Skład:
Isobutane, Dimethicone, Aluminum Chlorohydrate, Isopropyl Palmitate, Triethyl Citrate, Parfum/Fragrance, Stearalkoniuk Bentonite, Dimethiconol, Benzyl Alcohol, Perlite, Hexyl Cinnamal (F. I. L. C 44368/1).




Antyperspirant nie zawiera parabenów i alkoholu etylowego. 




Moja opinia:
Dezodorant sprawdził się u mnie bardzo dobrze. Podoba mi się jego świeży zapach, który jest na tyle mocny, że niweluje przykry zapach potu, ale na tyle delikatny, że nie miesza się z zapachem perfum. Antyperspirant Garnier Minerals długo chroni przed poceniem się. Po użyciu szybko się wchłania (dużo szybciej niż sztyfty, nie mówiąc już o kulkach) i tuż po użyciu skóra pod pachami jest sucha i spokojnie można się ubrać. Nie zauważyłam, aby kosmetyk poplamił mi ubrania - zarówno te ciemne jak i białe. Nie uczulił ani nie podrażnił skóry - nawet krótko po depilacji. Mogę śmiało powiedzieć, że skóra jest nawet jakby gładsza, przyjemniejsza w dotyku.
Opakowanie jest wydajne i przy codziennym użyciu o świeżość można się nie martwić przez wiele dni.




Podsumowując:
Po niezbyt udanym romansie z antyperspirantami w kulce, dezodorant Garniera jest dla mnie świetną odmianą i przede wszystkim pozytywnym zaskoczeniem. Jak narazie to jeden z lepszych antyperspirantów, jakie stosowałam.

33 komentarze:

  1. Aktualnie mam kulkę z tej firmy, ale jak tylko ją wykończę skuszę się na sprey ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nominuję Cię do zabawy Liebster Blog Award http://kosmetyki-moim-zyciem.blogspot.com/2015/01/liebster-blog-award.html . Pozdrawiam.

      Usuń
  2. oj dawno nie miałam dezodorantu w sprayu

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja używam antyperspirantu z Adidasa i jestem bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam ten dezodorant i całkiem miło go wspominam :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja uznaję tylko antyperspiranty w sprayu, ale tego akurat jeszcze nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubię dezodoranty z Garniera :) u mnie również się sprawdzają

    OdpowiedzUsuń
  7. chyba się skuszę bo już mam dość sztyftów :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja uzywam obecnie kulki z Rexony, a na to czasmi adidas w spreju.

    OdpowiedzUsuń
  9. Stosujemy obecnie wyłącznie naturalne dezodoranty i dają radę!:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie wiem jak inni, ale ja i tak zawsze uzywam kulki + dezedorantu mimo ze nie mam wiekszych problemow z poceniem jakos tak sie przyzwyczailam :) Ale plus za to, ze nie jest drazniacy, bo to pieczenie po depilacji do najprzyjemniejszych nie nalezy :) Wszystkiego dobrego w Nowym Roku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i wzajemnie - wszystkiego najlepszego w Nowym Roku.

      Usuń
  11. Całkiem niezły :) ja ostatnio kupiłam Dove i jest tak beznadziejny, że aż strach ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze wiedzieć, że jest beznadziejny. Będę go omijać z daleka.

      Usuń
  12. Moja mama używa takiego tylko, że różowego dla niej jest w porządku.

    OdpowiedzUsuń
  13. Od kiedy poznałam tego Garniera o którym piszesz (czyli jakoś jesienią 2013) to już się z Garnierem nie rozstaję, chyba że na chwilę. Dla mnei jest świetny. Tego zielonego miałam już kilka opakowań, teraz startuję z różowym:)

    OdpowiedzUsuń
  14. U mnie sprawdzają się tylko sztyfty , niestety ze sprayami miałam niemiłe doświadczenia :(
    http://kasjaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja mam taki tylko różowy:)
    Zostałaś przeze mnie nominowana do tagu Liebster Blog Award:) Będzie miło jeśli weźmiesz udział:http://truskawkowa123.blogspot.com/2015/01/liebster-blog-award-zasady-nominacja-do.html#comment-form

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Oczywiście, że wezmę udział. Moje odp. już wkrótce pojawią się na blogu.

      Usuń
  16. Z Garnier Mineral miałam antyperspirant w kulce i byłam z niego zdowolona. Nie miałam wrażenia, że długo wysycha, bardzo dobrze chronił. Po Twojej rekomendacji następnym razem skuszę się na wersję w sprayu ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Myślałam czy nie zakupić jakiegoś z tej serii, ale kiedyś miałam z nimi nie najlepsze doświadczenia.

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie miałam nigdy antyperspirantu Garniera. Dobrze, że nie plami ubrań. Niektóre to obiecują, a później i tak coś tam na ubraniu zostaje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też byłam zaskoczona. Ale rzeczywiście, nie dopatrzyłam się plam na bluzkach.

      Usuń
  19. Fajnie, że u Ciebie się sprawdził, ja nie przepadam za sprayami.

    OdpowiedzUsuń
  20. Miałam wersję różowa i bardzo mi się podobała :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Lubię te antyperspiranty , mogły by być bez Aluminum Chlorohydrate wtedy byłby to mój ideał <3

    OdpowiedzUsuń
  22. Moja siostra używa i bardzo sobie chwali. Chyba też wypróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. u mnie kompletnie nie sprawdzają się kompletnie antyperspiranty z Garniera, wcześniej używałam tylko Rexony, a teraz przerzuciłam się na Dove.
    Pozdrawiam,
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  24. Mam wrażenie, że spray nigdy nie bedzie tak samo zabezpieczał jak sztyft; dlatego nigdy po nie nie sięgałam, a tu taka zachęcająca opinia :) bo generalnie garnier jako dezodoranty jest bardzo wykrzyczany, ale dla mnie włąsnie przereklamowany

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja ogólnie lubię antyperspiranty Garniera, nawet te w kulce, choć nie wszystkie :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Kiedyś go używałam, podoba mi się zapach. Obecnie stosuję antyperspirant Dove, dla mnie niezastąpiony. :P
    Pozdrawiam i dołączam do obserwowanych.:-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za wszystkie odwiedziny i komentarze.
Wszystkie czytam z uwagą i w miarę możliwości staram się zajrzeć do każdej z Was.