środa, 4 marca 2015

FA - Glamorous Moments, Precious Scent 48h Fresh Deodorant (Dezodorant)

Dezodorant a właściwie antyperspirant to jeden z tych kosmetyków, które zawsze mam w łazience. Przeważnie sięgam po bezwonne spray'e. Tym razem jednak skusiłam się na coś z odrobiną zapachu czyli po Fa Glamorous Moments. Zobaczcie, co z tego wynikło.


Opakowanie dezodorantu jest standardowe - metalowa butelka. Szata graiczna przywodzi na myśl odrobinę luksusu. Napewno wygląda estetycznie na łazienkowej półce.

Konsystencja jest typowa dla sprayu. Nie ma w niej nic nadzwyczajengo. Preparat jest przezroczysty.

Zapach jest ciężki, wyczuwam w nim nuty kwiatowe ale i mocne, pudrowe akordy. Mnie ten zapach nie przeszkadza - nawet lubię takie. Ale  aromat tego dezodorantu jest tak mocny, że trzeba go raczej używać samodzielnie. Niestety miesza się z perfumami a tego już nie lubię.

Pojemność - 150 ml,
Cena - ok. 8,00 zł.



Od producenta:
"Odkryj dezodorant Fa Glamorous Moments, który przyciąga uwodzicielskim zapachem czarnej orchidei.Przyjazna skórze formuła zapewnia 48h ochronę przed przykrym zapachem i nie pozostawia białych śladów."

Źródło: opakowanie



Skład:
Butane, Alcohol denat., Propane, Isobutane, Triethyl Citrate, Parfum, Linalool, 1,2 - Hexanediol, Caprylyl Glycol, Benzyl Salicylate, Hexyl Cinnamal, 2- Benzylheptanol, Butylphenyl Methylpropional, Limonene, Cocamidopropyl PG - Dimonium Chloride Phosphate, Phenoxyethanol, Geranil, Citronellol, Alpha - Isomethyl Ionone, Coumarin, Benzyl Alcohol.



Moja opinia:
Dezodorant Fa ma jedną niewątpliwą zaletę - jest w postaci spray'u. Dzięki temu tuż po aplikacji pod pachami mam sucho i mogę spokonie ubrać się, bez obawy o to, że na bluzce powstanie mi plama i skorupa z żelu albo kremu. Poza tym kosmetyk nie plami ubrań - na czarnych bluzkach nie zostawia białych śladów, na kolorach też nie widzę zmian. Co do białych rzeczy to nie wiem, ponieważ biel zakładam niezwykle rzadko.
Dezodorant nie chroni przed poceniem się. Nie jest to antyperspirant i nie ma co spodziewać się po nim cudów. Dobrze za to neutralizuje, a raczej maskuje, nieprzyjemny zapach potu. W zasadzie wogóle go nie czuję. Ale napewno nie robi tego przez 48 godzin - zresztą kto chodziłby tyle czasu bez kąpieli? 
Sam aromat dezodorantu jest mocny, ciężki i dobrze wyczuwalny. Niestety miesza się z zapachem perfum. I dlatego trzeba bardzo uważać, żeby nie zaaplikować sobie zbyt dużej ilości dezodorantu, bo w pomieszaniu z innymi pachnidłami wyjdzie niezła mieszanka. Poza tym kosmetyk długo trzyma się na ubraniach. Mam wrażenie, że pachnie mi od niego w koszu na pranie :-)
Dezodorant Fa nie podrażnia skóry pod pachami - nawet po depilacji. Sprawdziłam na swoich pachach golonych tradycyjną maszynką.
Kosmetyk jest też wydajny. Ale to dlatego, że raczej staram się dać go mniej niż za dużo. 



Podsumowując:
Dezodorant Fa dobrze spełnia swoją rolę - chroni przed nieprzyjemnym zapachem nie plamiąc jednocześnie ubrań. Szkoda tylko, że przy tym przytłacza swoim własnym aromatem. Zdecydowanie bardziej wolę kosmetyki o delikatniejszym, neutralnym zapachu lub bezwonne. Ponownie po niego raczej nie sięgnę.

40 komentarzy:

  1. Już nie pamiętam kiedy używałam takich dezodorantów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wogóle nie używałam, dlatego postanowiłam spróbować.

      Usuń
  2. ja używma kulek albo sztyftów ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie kulki i sztyfty nie sprawdzają się - za długą schną i robią skorupę na bluzkach.

      Usuń
  3. Jestem przyzwyczajona do kulek, od czasu do czasu sięgam po dezodoranty w sprayu.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie pamiętam kiedy ostatnio miałam coś Fa :),

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moda na Fa przeminęła razem z piosenką o mydełku :-)

      Usuń
    2. Ja jeszcze pamiętam jak były popularne mydła w kostce Fa :)

      Usuń
  5. Ja jedynie sztyfty i kulki :) ale plus za to że nie podrażnia :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie przepadam za dezodorantami Fa.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie stosowałam, ale nie lubię takich intensywnych zapachów w dezodorantach.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja używam aktualnie waniliowo-jogurtowego i też daje radę. I na szczęście nie pachnie aż tak intensywnie, więc można spokojnie używać go w towarzystwie perfum.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie miałam tego dezodorantu, ale lubię natomiast żele pod prysznic z Fa :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie miałam nigdy dezydorantu tej marki, moze czas sprobowac :)
    co powiesz na wspólną obserwacje ? ;)
    http://xblueberrysfashionx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. generalnie dezodorantów używam bardzo rzadko - po co utrudniać naturze życie ;)
    ale dostałam kiedyś taki jako bonus w rossmanie i czasem używam na noc, żeby skóra po pachami odpoczęła od rolonów :)
    Zapachy ta seria faktycznie ma bardzo mocne i dłuuugo wyczuwalne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety zapach to mocna :-) strona tej serii. I coraz bardziej skłaniam się ku przekonaniu, że w przypadku tego dezodorantu to albo używasz perfum albo Fa.

      Usuń
  12. jeśli chodzi o FA to jedynie ich sztyfty z serii Sport lubię.

    OdpowiedzUsuń
  13. Dla mnie jego zapach też był ciężki ;/

    OdpowiedzUsuń
  14. Nigdy go nawet nie widziałam, ale bardzo interesująco brzmi jego ocena! Pozdrawiam. melodylaniella.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można go znaleźć w sklepach internetowych i w stacjonarnych sklepach z niemieckimi kosmetykami i chemią.

      Usuń
  15. ja jakoś nie przepadam za ich dezodorantami. wolę z Dove :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Kiedyś wypróbowałam, ale dla mnie zapach był drażniący :/ dodaję do obserwowanych, buziak! :*

    OdpowiedzUsuń
  17. Mnie jakoś odstraszają takie dezodoranty, wolę coś delikatnego. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja przewaznie też stosuję delikatniejsze psikadła. Ale tym razem zaryzykowałam :-)

      Usuń
  18. Nie miałam go nigdy , jakoś mnie nie kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie przepadam za dezodorantami Fa. Zdecydowanie wole antyperspiranty Rexony, albo po prostu perfumy.

    OdpowiedzUsuń
  20. FA nie jest moim ulubieńcem, zdecydowanie wolę inne dezodoranty :)

    izilleys.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  21. Zwykle wybieram antyperspiranty, chociaż to wszystko jedno i to i to działa tak samo. Jak musze to i tak się spoce :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Te dezy mają mocne zapachy, ja miałam wersję różową i mi się podobała :)

    OdpowiedzUsuń
  23. u mnie tylko Rexona się sprawdza, cierpię na nadpotliwość... :(

    OdpowiedzUsuń
  24. Miałam dezodorant z Fa też miał ciężki zapach (bardzo mi się spodobał) też niestety za bardzo mieszał się z perfumami więc zaczęłam go używać wyłącznie po kąpieli wieczornej a nie porannej.

    OdpowiedzUsuń
  25. Ciekawy, ja od dawna używam tylko ziaji w kulce :-)

    OdpowiedzUsuń
  26. Like your blog very much! It was so interesting to read your posts and also I’d like to say that you have beautiful photos! I know that it requires so much time to update blog, but keep doing it!)
    I’ll be happy to see you in my blog!)

    Diana Cloudlet
    http://www.dianacloudlet.com/

    OdpowiedzUsuń
  27. Fa kultowe wręcz, zwłaszcza mydełko :D Ja lubię Ziajowe kuleczki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak piosenka o mydełku Fa :-) Ja z kulek ostatnio zrezygnowałm bo robiły mi skorupę na ubraniach.

      Usuń
  28. Dla mnie też ta wersja mogłaby być zbyt przytłaczająca, ale ogólnie dezodoranty Fa nawet lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Nie miałam go, ale ja lubię takie ciężkie zapachy, więc miałby szansę przypaść mi do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  30. Ładny jest ten zapach, miałam okazję się z nim zapoznać. ;-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za wszystkie odwiedziny i komentarze.
Wszystkie czytam z uwagą i w miarę możliwości staram się zajrzeć do każdej z Was.