środa, 22 marca 2017

O wyszczuplaniu i wysmuklania ciała z balsamem Ziaja MultiModeling słów kilka

Wraz z kultem smukłego i jędrnego ciał producenci kosmetyków zalali i wciąż zalewają nas falą swoich produktów, które rzekomo pomogą nam (bez wysiłku) osiągnąć wymarzoną sylwetkę, jędrne i ciągle młode ciało bez grama tłuszczyku czy cellulitu. Już dawno włożyłam takie obietnice głęboko między bajki, ponieważ każdy mądry człowiek wie, że bez diety, wysiłku fizycznego i wyrzecień takich rezultatów po prostu nie da się osiągnąć. Mimo to czasem zdarza mi się sięgnąć po jakiś modelujący osmetyk. Tym razem pod lupę wzięłam Balsam do ciała wysmuklający nogi, brzuch, pośladki z serii MultiModeling od Ziai.



Balsam znajduje się w butelce, zamykanej na zatrzask. Szata graficzna jest minimalistyczna i charakterystyczna dla tej marki. Dozownik w postaci korka z dość małą dziurką dozuje kosmetyk w odpowiednich porcjach, nie zapycha się.

Kosmetyk ma biały kolor. Jego konsystencja nie należy do gęstych. Porównałabym ją raczej do lekko zagęszczonego mleczka. Jest lekka, łatwo rozsmarowująca się. W sam raz do codziennego stosowania.


Długo wąchałam balsam, żeby móc Wam jak najlepiej oddać to, co czuję. Ale w przypadku tego mazidła trudno jest jednoznacznie określić zapach. Czuję w nim nuty typowo kremowe, ziołowe, lekko przebija się cytryna (a może  limonka?) no i gdzieś na końcach wąchnięć majaczy się delikatny aromat mięty. Mi osobiście taki misz masz nie przeszkadza, bo dośc szybko się ulatnia.

Pojemność - 270 ml,
Cena - 14,68 zł (do kupienia m. in. TUTAJ)


Od producenta: 
"Aktywny, skuteczny balsam ujędrniający i wyszczuplający ciało kobiety. Produkt z serii multimodelingu precyzyjnie działa w miejscach narażonych na odkładanie się tkanki tłuszczowej i cellulitu.
 
Stosowany bezpośrednio do nóg zmniejsza efektywnie uczucie ich zmęczenia. ma święży, niespotykany zapach.

Działanie
• redukuje spalanie lipidów oraz zapobiega gromadzeniu komórek tłuszczowych
• skutecznie zmniejsza cellulit na skórze
• poprawia mikrorzeźbę skóry i ciała
• precyzyjnie eliminuje zalegający tłuszcz
• ma działanie wyszczuplające, detoksykujące oraz poprawiające mikrokrążenie
• precyzyjnie zwiększa sprężystość, elastyczność oraz nawilżenie skóry
• wyraźnie zmniejsza rozstępy oraz rozjaśnia


Bezpieczeństwo
produkt testowany dermatologicznie i alergologicznie
pozytywnie zaopiniowany przez lekarza flebologa".



Skład:


Moja opinia:
Aplikacja balsamu MultiModeling nie nastręcza żadnych trudności. Kosmetyk rozsmarowuje się na skórze z lekością. Sunie jak po maśle. Dość szybko też się wchłania dając uczucie świeżości i lekkości - szczegłonie w obrębie nóg. Ja miałam wrażenie, że moja skóra chłonie to mazidło wszystkimi porami. Nie wiem, czy jest to spowodowane pragnieniem skóry w okresie zimowym czy raczej składnikami aktywnymi, których użyciem chwali się producent. Niemniej jednak dla mnie aplikacja balsamu była przyjemna i łatwa.
Co do efektów działania. Zużyłam całe opakowanie balsamu, do ostatniej kropelki. Stosowałam go regularnie - codziennie wieczorem, po kąpieli. I oto co zaobserwowałam. Od razu powiem tylko, że ci, którzy spodziewają się jakiś mega spektakularnych efektów muszę rozczarować. Nic z tych rzeczy! W trakcie używania balsamu Ziai nie zeszczuplałam jakoś znacząco. Wprawdzie zgubiłam 1,5 kg ale było to spowodowane raczej dietą niż używaniem kosmetyku. Tak więc stwierdzam - figury modelki nie osiągnęłam. Zresztą i producent tego nie obiecuje. Co jednak zauważyłam, to poprawa jędrności skóry. Napewno skóra w niektórych miejscach jakby zagęściła się. Mam wrażenie, że nie marszczy się tak bardzo a odciągnięta szybciej wraca do poprzedniego stanu. Stała się trochę bardziej elastyczna i sprężysta. Poza tym jest wyraźnie gładsza w dotyku. Cellulit wprawdzie pozostał tam gdzie był, ale przesuwając słonią po udach czy pośladkach mam wrażenie, że mniej wyczuwam nierówności a skóra jest delikatniejsza i bardziej miękka. To mnie jak najbardziej pozytywnie zaskoczyło. Zastanawiam się tylko, na ile jest to efekt działania kosmetyku a na ile codzienego masażu podczas używania preparatu. Wolę chyba jednak wierzyć w to, że to Ziaja tak fajnie robi.


W trakcie używania balsamu nie zauważyłam powstawania nowych rozszerzonych naczynek na nogach. A te, które już mam nie zmieniły się wogóle. Niestety - do ich pozbycia się potrzebny jest jednak profesjonalny zabieg a nie smarowanie kremikiem. Od biedy daje radę korektor - po to aby te niedoskonałości ukryć. 
Balsam MultiModeling nie wpłynął też na wygląd moich rozstępów. Jako osoba z tendencją do tycia i z ciągle wahającą się wagą mam i taki eststetyczny problem. Całe szczęście, że moje rozstępy do bardzo widocznych nie należą. Niemniej jednak balsam Ziaja nic zupełnie z nimi nie zrobił - nie rozjaśnił ich, nie zmniejszył. Były i nadal są. 
Kosmetyk nie uczulił mnie, nie wywołał żadnych nieprzyjemnych dolegliwości.
No i na koniec słowo o wydajności. Oceniam ją bardzo dobrze. Dzięki swojej lekkiej konsystencji balsam wystarczy na dłuższy czas.


Podsumowując:
Balsam Ziaja MultiModeling to kolejny kosmetyk, który ma uczynić nasze ciało piekniejszym, smuklejszym, zredukować niedoskonałości i skazy, z którymi my kobiety borykamy się na codzień. Część z tych obietnic napewno spełnia - wygładza ciało, poprawia elastycznośc skóry. Niestety nie łudźmy się, że jakikolwiek kosmetyk pozwoli się nam pozbyć wszystkiego tego, czego wolałybyśmy publicznie nie pokazywać. Żaden balsam nie zrobi z naszego ciała gwiazdy rozkładówki. Balsam Ziaja nie jest tu wyjątkiem. Wpawdzie dba o ciało ale cudów nie ma. Dla mnie jest ok. I tylko ok.

11 komentarzy:

  1. Tego typu produkty dbają jedynie o skórę. Mimo tego lubię ich używać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda - skóra nabiera ładniejszego wyglądu i dlatego wydaje się nam, że całe ciało wygląda lepiej.

      Usuń
  2. Jako normalny balsam tez bym stosowała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takiej roli spisuje się chyba najlepiej.

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Ja też nie przepadam ale ostatnio bardzo przesusza mi się skóra więc muszę.

      Usuń
  4. Nie pokładam nadziei w takich kosmetykach, że coś tam wyszczuplą , ale całkiem fajnie nawilżają skórę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja podobnie - nie ma co się łudzić - bez diety jeszcze nikt nie zeszczuplał.

      Usuń
  5. Ja jakoś za Zaiją nie przepadam, jedynie uwielbiam ich kosmetyki do włosów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje włosy z kolei nie lubią Ziai. Kosmetyki na ciało spisują się u mnie dużo lepiej.

      Usuń
  6. Gdzieś za Ziają nie przepadam :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za wszystkie odwiedziny i komentarze.
Wszystkie czytam z uwagą i w miarę możliwości staram się zajrzeć do każdej z Was.