piątek, 20 lutego 2015

BEBEAUTY - High Definition Loose Powder (puder sypki)

Obecność pudru BeBeauty High Definition Loose Powder w mojej kosmetyczce jest wynikiem kilku pozytywnych opinii i dużej dawki lenistwa - nie chciało mi się iść do drogerii a Biedronka jest zawsze blisko :-) No i ta cena - mniej niż 10 zł. Czyż nie może być lepiej. Jesteście ciekawe, czy to lenistwo i oszczędność się opłaciły? Jeśli tak, to zapraszam do dalszej części wpisu.



Puder wygląda bardzo estetycznie. Czarno - przezroczyste opakowanie, niewielkie, zgrabne. W pierwszej chwili myślę - ładnie. Chcę to!  Oczywiście pudełeczko nie ma żadnych bajerów. Jest tradycyjne - z wieczkiem, z dziurkami, przez które wysypuje się puder. Pod tym względem nic nadzwyczajnego. Przezroczysty spód daje pogląd na to, ile kosmetyku zostało jeszcze w opakowaniu. Do opakowania dołączona jest mini - gąbeczka do nakładania pudru.

Konsystencja też jest typowa dla pudrów sypkich. Bardzo drobno zmielony proszek, miły w dotyku, wręcz jedwabisty. Kolor - biały. I tu lekki niepokój z mojej strony. Ale przecież czytałam w internecie opinie, że niby nie bieli skóry. To dobrze, bo nie chcę wyglądać jak gejsza. Więc może nie ma czego się bać. 

Zapachu nie wyczuwam wogóle. To dobrze. Puder nie służy do perfumowania twarzy.



Pojemność - niestety na opakowaniu nie ma informacji, jak dużo jest tego pudru. Ale porównałam kosmetyk z innym tego typu cudem i napewno jest go mniej niż 10 g. 

Cena - 8,99 zł.

Od producenta:
Niestety producent poskąpił nam - użytkowniczkom - jakiejkolwiek informacji na temat swojego produktu. Żadnych obietnic, żadnych przechwałek. Zero. W internecie też cisza na temat tego pudru. Widać trafiłam na kosmetyk - widmo.



Skład:
Talc, Aluminum Starch Octenylsuccinate , Dimethicone, Sodium Potassium Aluminum Silicate , Silica, Ethylhexylglycerin, Phenoxyethanol, CI 77891.



Moja opinia:
Co do tego pudru mam wielce mieszane uczucia. Nie jest ani dobry, ani zły. Ale od początku. 
Opakowanie nie jest dla mnie zbyt wygodne. Otwór do nabierania  kosmetyku jest mały. Ciężko do niego wsadzić pędzel czy puszek. Jeśli jeszcze dodam, że puder zbija się w otworkach, którymi można go wydobywać, to już aplikacja nie należy do przyjemnych.  Wprawdzie można okręcić wieczko, ale wtedy podczas próby nabrania pudru obsypujemy wszystko dookoła. Wygląda to jak wysypana mąka.  Niezbyt to estetyczne. 
Producent dołączył do opakowania gąbeczkę, która  rzekomo ma służyć do aplikowania pudru. Szczerze to nie wiem co autor miał na myśli. Gąbka jest tylko nieco większa od pięciozłotówki. Nawet nie chcę sobie wyobrażać, jak miałoby przebiegać nakładanie kosmetyku tym cudem myśli technologicznej. Śmiechu warte.



Puder ma kolor biały. Wprawdzie nie bieli mocno twarzy, ale mimo wszystko lekko ją rozjaśnia. O ile przy ciemniejszym podkładzie nie ma z tym problemu, o tyle w przypadku bardzo jasnej karnacji i podkładu niestety po nałożeniu jeszcze pudru wygląda się odrobinę zbyt blado. Powiedziałabym wręcz, że trochę trupio. 
Plusem napewno jest to, że puder dobrze matuje skórę. W połączeniu z matującym podkładem nie trzeba martwić się o świecenie się twarzy. Ja nie poprawiam makijażu w ciągu dnia (a mam cerę mieszaną, która lubi przetłuszczać się w strefie T).
Zaletą jest też to, że puder nie podrażnia twarzy. Jest bardzo lekki i nie zapycha porów. 



Podsumowując:
Puder sypki BeBeauty nie jest zły sam w sobie. Szału też nie ma. Myślę, że producent (marka BELL zresztą) powinien zastanowić się odrobinę nad większą funkcjonalnością opakowania i nad kolorem. Może zamiast białego, lepiej wyglądałby puder transparentny? No i powinien wziąć pod uwagę, że produkując takie niedoróbki (nie ważne czy to dla Biedronki czy dla innego dyskontu) psuje sobie reputację.  Mnie osobiście kosmetyk ten nie porwał i nie będę mu wierna. Nawet mimo dobrego matowienia. Ruszam na poszukiwania czegoś lepszego. A po biedronkowe kosmetyki napewno już nie będę sięgać.

42 komentarze:

  1. To opakowanie to urok produktów mineralnych lecz ja nie mam z tym problemu bo odpowiednią ilość odsypuje na chusteczkę higieniczną (nie odkręcam sitka).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jeszcze nie robiłam. Ale wypróbuję ten sposób przy nastepnej okazji.

      Usuń
  2. Ciekawy produkt, pierwszy raz go widzę

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawy produkt, pierwszy raz go widzę

    OdpowiedzUsuń
  4. Skoro matowi cerę, to chętnie przyjrzę mu się bliżej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę przyznać, że matowi dobrze. Pod tym względem jestem pozytywnie zaskoczona.

      Usuń
  5. Też pierwszy raz go widzę, może warto się zainteresować :) Choć moim KWC jest puder z Vipery i jak na razie nie ma sobie równych :P

    OdpowiedzUsuń
  6. niska cena! warto wypróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda - cena jest zachęcająca.

      Usuń
  7. Jak za taką cenę warto się rozejrzeć, nie wypadł tak źle :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda. Ale mi jednak czegoś w nim brakuje.

      Usuń
  8. Zastanawiałam się nad nim ostatnio i chyba jednak się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam taki puder od firmy Oriflame. Jest super- idealnie matuje

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie lubię kosmetyków tej firmy, cena niska i jakość też niestety :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też to zauważyłam, że jakość kosmetyków BeBeauty do najwyższych nie należy. Aż dziw bierze, bo przecież produkują je znane firmy: Bell, Tołpa.

      Usuń
  11. Tego bielenia bym mu nie wytlumaczyla. Ja zakochana jestem w pudrze ryzowym Pease i poli co nie zamierzam szukac innego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten puder nie robi twarzy białej. Lekko tylko rozjaśnia podkład.

      Usuń
  12. Ze względu na cenę może kiedyś go wypróbuję, mimo że nie powala :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja kupiłam puder ryżowy z Paese, ponieważ miał wspaniałe opinie... u mnie niestety okazał się bublem, a pokładałam w nim wieeeelkie nadzieje :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak to jest - nie wszystkim pasują te same kosmetyki.

      Usuń
  14. nie cierpie jak puder bieli twarz...

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam go i bardzo lubie :) szczegolnie kiedy mam za ciemny podklad, ten puder ratuje sytuacje :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak - w takiej sytuacji napewno się sprawdzi.

      Usuń
  16. Widziałam je w Biedronce ale ja wolę pudry brązujące a nie rozjaśniające, więc ten pewnie nie przypadłby mi do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie widziałam go u siebie w Biedronce, ale zawsze mam tak, że gdybym widziała dany kosmetyk w innej drogerii to raczej bym nie kupiła, a gdy jest w Biedrze to już się bardziej skłaniam do zakupu:)

    OdpowiedzUsuń
  18. nigdy go nawet nie widziałam :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Bell robi dla Biedry rożnej jakoś kosmetyki :) Obadam go na żywo jak znajdę :) Miałam kiedyś Liptint z Biedry Bella i był nieco inny niż ten, co w Naturze kupiłam hmm :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I w sumie skoro kosmetyk produkuje ta sama firma, to skąd takie rozbieżności w jakości?

      Usuń
  20. Nie znam tego produktu i pewnie po niego nie sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie znam, ale wypróbuję :)

    Pozdrawiam, kashirose.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie miałam produktów z tej firmy.. :P

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie miałam go i raczej mnie nie kusi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie już biedronkowe kosmetyki też nie ciekawią.

      Usuń
  24. Mam z BeBeauty róż i niestety jest baardzo nietrwały :/

    OdpowiedzUsuń
  25. Zapraszam na konkurs- do wygrania śliczna bransoletka Chouchou

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  26. mam podobny puder który dostałam od koleżanki, lubię sypkie ;) tego nie próbowałam ale nie raz się zastanawiałam nad zakupem:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Widziałam go jakiś czas temu w biedronce, chciałam kupić, ale jednak się nie zdecydowałam. Teraz widzę, że była to dobra decyzja. :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za wszystkie odwiedziny i komentarze.
Wszystkie czytam z uwagą i w miarę możliwości staram się zajrzeć do każdej z Was.