poniedziałek, 23 lutego 2015

LUTOWE NABYTKI I ZDOBYCZE

Luty - najkrótszy z miesięcy - niepostrzeżenie zbliża się ku końcowi. Dlatego spieszę by pokazać Wam, co w tym miesiącu zasiliło moją kosmetyczkę.

Na pierwszy ogień idą niewielkie zakupy poczynione w Naturze:



1. Delia Cosmetisc - Mleczko nawilżające do demakijażu twarzy i oczu. To będzie mój pierwszy kontakt z kosmetykami tej marki, chociaż słyszałam o niej już jakiś czas temu. Mam nadzieję, że kosmetyk będzie delikatny dla moich wrażliwych oczu.

2. Anida - Odżywczy krem do rąk i paznokci - Wosk pszczeli i Olej makadamia. Ładna tubka, zachęcający zapach i bardzo korzystna cena. No i oczywiście pozytywne opinie w internecie. To wszystko zdecydowało, że z gąszczu preparatów do pielęgnacji dłoni sięgnęłam właśnie po ten produkt.

3. Green Pharmacy - Żel pod prysznic oliwki i mleko ryżowe. O produktach tej marki czytałam już na wielu blogach. Przeważnie opinie były pozytywne. Więc pomyślałam - czas samodzielnie wypróbować.  Wybór padł na żel pod prysznic. Duża butla powinna wystarczyć na długo. Brak parabenów, silikonów i PEG-ów w składzie napewno nie pozostaje bez znaczenia.

4. Dax Cosmetics- Perfecta - Beauty Mask 35 +,  bankietowa maseczka na twarz i pod oczy. Dobry kosmetyk w niskiej cenie. Pełna recenzja TUTAJ.

5. AA - Intimate Pro - żel do higieny intymnej. Od lat stosuję preparaty tego typu i w zasadzie nie wyobrażam sobie higieny intymnej za pomocą wody i mydła.  Wcześniej używany przeze mnie Lactacyd zszedł niestety na psy, więc wybór padł na AA. To już mój kolejny żel z tej firmy i mam nadzieję, że spisze się tak dobrze jak pozostałe.


6. My Secret - Loose Transparent Powder. W poszukiwaniu idealnego pudru sypkiego wybór padł tym razem na produkt z My Secret.  Opakowanie całkiem przyzwoite - 12 g, cena korzystna. Jestem bardzo ciekawa działania - w szczególności matowania skóry.

7. Rimmel - Extra WOW Lash Mascara. Mój ukochany tusz do rzęs, który stosuję od dość długiego czasu. Robi mi z rzęsami wszystko to, czego oczekuję od dobrego tuszu. I ma standardową szczoteczkę, co dla mnie jest zaletą. W promocji upolowałam go za 9,99 zł. Pełną recenzję znajdziecie TUTAJ.


8. MARION - Szampon koloryzujący - kolor 95 KASZTAN. Powoli schodzę z mojego dotychczasowego - czarnego koloru włosów. Odrost jednak wymaga krycia i na tą okoliczność szampon jest doskonały. Kolor wychodzi całkiem przyjemny - dużo mniej czerwony niż na opakowaniu. Mi wystarczy na więcej niż osiem myć., więc do trwałości też nie można się przyczepić.

Podczas zakupów w REAL-u  skusiłam się na:


1. Bielenda - Ogórek & Limonka - Żel myjący + Peeling + Serum 3 w 1. Jako, że Bielendę lubię postanowiłam wypróbować ten oto produkt. Na pierwszy rzut oka widać, że raczej sprawdzi się ona jako kosmetyk myjący. Sądzę, że jako peeling będzie dla mnie za słaby. Ale wszystko okaże się w użyciu.

W konkursie organizowanym przez Rossnet.pl wygrałam zestaw kosmetyków Cztery Pory Roku:


1. Krem do rąk i paznokci glicerynowy - nawilżający. Na ten produkt ucieszyłam się, bo lubię kremy tej marki - są skuteczne, wydajne i w przystępnej cenie.

2. Przyspieszacz wysychania lakieru. Jest to produkt w formie olejku. Do tej pory miałam tylko przyspieszacze w formie lakieru nawierzchniowego. Jestem bardzo ciekawa jego działania.

3. Żel do usuwania skórek 3 w 1. Dla mnie to olejny produkt zagadka. Forma sztyftu napewno będzie wygodna w użyciu. A co z działaniem? Okaże się w trakcie używania.

Z Wizaż.pl dostałam tą oto niespodziankę:


1. Maybelline - Colossal Go Extreme! Leather Black. Tusze do rzęs Maybelline zawsze średnio wypadały u mnie na tle innych tego typu produktów. Tej wersji nie miałam jeszcze okazji testować. Jestem bardzo ciekawa, czy zmienię zdanie na temat maskar Maybelline, czy raczej pozostanę przy swoim, wyrobionym na podstawie wcześniejszych testów.

No i na sam koniec pokaże Wam dwie przesyłki z próbkami:


Pierwsza z nich to próbki od firmy BeeYes, która wprowadzila na rynek pochodzące z Nowej Zelandii kosmetyki Bee Pure oferujące produkty anti - aging z miodem Manuka i jadem pszczelim, oraz francuskiej marki Propolia, porponującej kosmetyki z mleczkiem pszczelim i woskiem pszczelim.


No i na koniec próbki produktów od EverydayMe.pl. Dostałam kapsułkę ARIEL do prania białych rzeczy, płyn do zmywania naczyć Fairy o zapachu cytrynowym oraz szampon Head & Shoulders Sports Fresh.

Miałyście któreś z pokazanych przeze mnie produktów? 











52 komentarze:

  1. Ja bardzo lubię tusze Maybelline :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja średnio. Ale przetestuję tusz, który dostałam i zobaczę co będzie - może zmienię zdanie.

      Usuń
  2. Anida jest świetna :) Kosmetyki z Czterech Pór Roku wydają się bardzo fajne, nie mogę się doczekać recenzji :)

    OdpowiedzUsuń
  3. O jej- strasznie chciałabym wypróbować ten żel z Green Pharmacy <3
    Chyba zakupy Ci się udały :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że są udane. zobaczymy co będzie po przetestowaniu tych zakupów.

      Usuń
  4. To cosik z Bielendy mnie zainteresowało :)

    OdpowiedzUsuń
  5. fajne zdobycze;) czekam na opinie:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zakupy bardzo ciekawe, miałam parę kosmetyków z czterech pór roku i byłam zadowolona. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Często stosuję ten szampon koloryzujący ;)
    Próbeczki z everyday również dostałam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja przerzuciłam się na ten szampon ze standardowych farb. I muszę przyznać, że efekt jest niezły.

      Usuń

  8. I like Rimmel

    Would you like to follow each other? I'd be so happy! :)

    http://vkusnosbety.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Trochę się tego nazbierało :) Lubię te tusze z Maybelline ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciekawe jak się sprawdzi ten tusz z Maybelline te klasyczne wersje nie spisały się u mnie 😓 pozdrawiam 😚

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciekawe jak się sprawdzi ten tusz z Maybelline te klasyczne wersje nie spisały się u mnie 😓 pozdrawiam 😚

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie wogóle tusze Maybelline średnio się spisują. Trochę minęło od mojego ostatniego tuszu tej firmy. Jestem ciekawa, czy coś się zmieniło w ich jakości.

      Usuń
  12. nie miałam nic z tych rzeczy, ale tego Colossala jeszcze nigdzie nie widziałam, więc czekam na recenzję:)

    OdpowiedzUsuń
  13. nie znam żadnego z Twoich nabytków... :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Przyspieszacz wysychania lakieru mnie zaintrygował;)

    OdpowiedzUsuń
  15. ooo żel z bielendy muszę kupić ;) a te próbki tez do mnie dotarły ale az zapomnialam ze sie po nie kieeedys zglaszałam ;) Pozwole sobie na maly spamik i zapraszam Cię na organizowany wraz z Wibo z okazji dnia Kobiet. Do wygrania są lakiery ;) a na wygraną maja szanse az 4 osoby ;) http://paznokciowelovee.blogspot.com/2015/02/konkurs-z-wibo-i-paznokciowe-lovee-z.html#more

    OdpowiedzUsuń
  16. Jestem bardzo ciekawa jak sprawdzi się ten przyśpieszacz !

    OdpowiedzUsuń
  17. Miłego testowania cudasów :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Udanych testów- kusi mnie ta bielenda żel- koniecznie daj znac jak się spisał :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Napewno pojawi się tutaj recenzja tego żelu.

      Usuń
  19. Produkty Cztery Pory Roku mam i wszystko się przydaje , zwłaszcza żel do usuwania skórek, chociaż powiedziałabym odsuwania ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Zastanawiam się nad kupnem bielendy 3 w 1 :)

    OdpowiedzUsuń
  21. żel z green pharmacy jest bardO przyjemny. Polecalabym rownie oleje do wlosow z tej firmy :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak wykończę swój kokosowy to pewnie po niego sięgnę :-) W mojej osiedlowej aptece kosmetyków Green Pharmacy jest pod dostatkiem i bardzo kuszą :-)

      Usuń
  22. Tyle kosmetyków a ja żadnego nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ciekawe nowości, mało sztampowe ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. mam ten krem anida. działa nieźle, ale męczy mnie jego zapach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mi z kolei ten zapach bardzo odpowiada.

      Usuń
  25. Ciekawe jak sprawdzi się ten krem z woskiem pszczelim - daj znać czy fajny, bo moje dłonie wołają o pomoc i rozglądam się za czymś bardzo odżywczym :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Krem do rąk Anidy jest świetny, na pewno będziesz zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ogórkowo-limonkowy peeling zaciekawił mnie bardzo ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ciekawi nas skład tego 3 w 1 marki Bielenda, ma SLS?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ma w składzie Sodium Laureth Sulfate (SLES).

      Usuń
  29. Najbardziej jestem ciekawa tego żelu do skórek i pudru my secret jak się sprawdzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Napewno po solidnym przetestowaiu pojawią się recenzje :-)

      Usuń
  30. Znam tylko krem do rąk. U mnie spisywał się naprawdę rewelacyjnie. Ciekawi mnie żel z Bielendy, Zapach ogórka musi świetnie odświeżać.

    OdpowiedzUsuń
  31. Ten żel - peeling z Bielendy mnie ciekawi, daj znać jak się sprawuje :) Ogórek i limonka brzmią obiecująco :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Ci w sekrecie, że też na to poleciałam :-)

      Usuń
  32. Naprawdę ciekawe produkty :) Zwłaszcza ten żel z Green Pharmacy :) Uwielbiam ich masło do ciała Masło shea & Zielona kawa oraz olejki łopianowe do włosów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten żel to mój pierwszy kosmetyk Green Pharmacy.

      Usuń
  33. Zapomniałam o istnieniu marki cztery pory roku, w moim domu rodzinnym kiedyś zawsze były ich kremy do rąk :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za wszystkie odwiedziny i komentarze.
Wszystkie czytam z uwagą i w miarę możliwości staram się zajrzeć do każdej z Was.