poniedziałek, 10 sierpnia 2015

PŁYN MICELARNY OD GARNIER - KONKURENT DLA MLECZEK

Jak większość z Was pewnie wie, jestem zwolenniczką mleczek do demakijażu. Nie przeszkadza mi to w zupełności, aby od czasu do czasu przetestować jakiegoś micelka. W ostatnim czasie miałam okazję używać Płynu Micelarnego 3 w 1 dla skóry normalnej i mieszanej od Garniera. Jesteście ciekawe, jak się u mnie spisał?


Płyn mieści się w dużej plastikowej, przezroczystej butelce zamykanej na zatrzask. Szata graficzna jest charakterystyczna dla marki Garnier. Przejrzyste opakowanie pozwala kontrolować stan zużycia kosmetyku.

Sam płyn ma wodnistą konsystencję, jest bezbarwny i niemalże pozbawiony jest zapachu. Jakąś delikatną świeżość wyczuwałam, ale był to aromat bardzo ulotny i niezwykle delikatny.

Pojemność – 400 ml,
Cena – ok. 17 zł.


Od producenta:
"Czy ten produkt jest stworzony dla mnie?
Tak, jeśli szukasz skutecznego i łagodnego uniwersalnego produktu do demakijażu, który jednocześnie usuwa makijaż i oczyszcza oraz przywraca równowagę skóry.
Czym się wyróżnia?
Płyn Micelarny 3w1 to prosty sposób, aby usunąć makijaż i oczyścić całą twarz (w tym oczy i usta) – w jednym geście i bez pocierania. Nie wymaga spłukiwania.
Jak działa?
Garnier po raz pierwszy wprowadza technologię miceli w uniwersalnym płynie oczyszczającym dla skóry normalnej i mieszanej.  Nie musisz trzeć, by pozbyć się zanieczyszczeń i makijażu - micele wiążą je niczym magnes. Odświeżająca i bezzapachowa formuła o działaniu regulującym usuwa nadmiar sebum i zapewnia uczucie orzeźwienia, nie wysuszając skóry. Bez parabenów."



Skład:
Aqua / Water, Hexylene Glycol, Glycerin, Alcohol Denat., Poloxamer 184, Polyaminopropyl Biguanide, Disodium Cocamphodiacetate, Disodium EDTA (B172462/1).


Moja opinia:
Płyn stosuje się bardzo wygodnie. O dziwo na wacik wylewa się odpowiednia ilość kosmetyku i nic się nie marnuje. Aplikacja na twarz jest bardzo przyjemna. Płyn daje uczucie świeżości i czystości. Bardzo dobrze usuwa makijaż twarzy – podkład, puder, róż. Zaskoczeniem dla mnie było też to, że preparat bardzo dobrze poradził sobie z moim mocnym makijażem oczu. A najlepsze jest to, że nie musiałam trzeć oczu. Tusz, cienie i liner zeszły bez problemu, bez zacieków, smug czy rozmazywania się. Przyznam się, że tak dobrego działania nie spodziewałam się. Normalnie jestem w szoku.
Po użyciu płynu skóra jest bardzo dobrze oczyszczona, gładka. Nie wyczuwam żadnej tłustej czy lepkiej warstewki na mojej twarzy.


Do tego płyn micelarny Garnier zupełnie nie podrażnia moich wrażliwych oczu. Nic nie piecze, nie swędzi. Nie czuję dyskomfortu – nawet kiedy odrobina kosmetyku dostanie się pod powiekę. Kosmetyk nie zrobił też krzywdy skórze – nie podrażnił, nie uczulił i co najważniejsze – nie spowodował wysypu pryszczy. Mam wrażenie, że wręcz delikatnie poprawił jej kondycję i przyczynił się do odrobinę wolniejszego przetłuszczania się mojej cery. W składzie płynu znajduje się alkohol i w pierwszej chwili byłam lekko zaniepokojona, czy aby moja skóra nie ulegnie przesuszeniu, czy nie będzie ściągnięta lub piekąca po aplikacji. Ale przekonałam się, że moje obawy były nieuzasadnione. Alkohol nie zaszkodził mojej skórze. W zasadzie pozostała ona obojętna na ten składnik.
Jestem również bardzo zadowolona z wydajności kosmetyku – nie wiem czy rzeczywiście butelka wystarczy na 200 aplikacji, bo tego akurat nie liczyłam. Ale mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że opakowanie wystarczyło mi na grubo ponad miesiąc codziennego używania.


Podsumowując:
Płyn Micelarny 3 w 1 od Garniera to jeden z lepszych płynów do demakijażu, jakie miałam okazję używać. Jest bardzo skuteczny ale i delikatny. Poza tym ma dużą pojemność i przystępną cenę. Czy można chcieć więcej?


57 komentarzy:

  1. U mnie numerem 1 jest micel z Sylveco i nie zamienię go na żadnego innego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak dla mnie to tez nr 1 wśród miceli :) Chociaż i tak najbardziej lubię demakijaż wykonywać mieszanką olejków.

      Usuń
    2. Ja akurat Sylveco jeszcze nie próbowałam a i od olejków na twarz jestem daleka.

      Usuń
  2. Słyszałam o nim już różne opinie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam w wersji różowej :) ten ma alkohol w składzie - nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi akurat w tym przypadku nie zrobił krzywdy.

      Usuń
    2. To świetnie, ja wole się wystrzegać tego składnika :)

      Ogólnie tak czy siak mój faworyt! :)

      Usuń
  4. ja aktualnie mam różową wersję, która dobrze się u mnie sprawdza, pewnie ten płyn też wypróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam go i był bardzo fajny też się bałam, że mnie wysypie ale nic takiego się na szczęście nie stało =)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie narazie nie wysypało. I muszę przyznać, że po mleczkach częściej mam niespodzianki.

      Usuń
  7. Muszę je w końcu wypróbwać ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam wersję różową i uwielbiam :D Z zieloną chyba nie zaryzykuję z uwagi na alc. denat. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mojej mieszanej skóry jest ok.

      Usuń
  9. Tej wersji i różowej, która też jest dobra nie stosowałam, jedynie czytam na innych blogach o tych płynach.

    OdpowiedzUsuń
  10. ja zdecydowanie wole płyny niz melczka:) tego nie miałam jeszcze

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wolę mleczka, ale nie przeszkadza mi to testować też micele.

      Usuń
  11. Tego nie miałam, ale wydaje się być ciekawy. Muszę go kiedyś wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Hej :) Świetny blog ;) Mam do Cb taka małą prośbe chciałabym nagrac Q&A na swoim blogu ale potzrebuje kilka pytań :) Jeśli masz chwilke to zapraszam Cię na http://takadziwnaja.blogspot.com Z góry całuje :* Pozdrawiam Edyta <3

    Ps. Ja mam wersje różowe sprawdza sie świetnie :) POLECAM

    OdpowiedzUsuń
  13. A ja właśnie nie przepadam za mleczkami. Najbardziej do gustu przypadło mi zmywanie makijażu olejem ( początkowo był tylko kokosowy, a teraz testuję balsam myjący z mieszanki olejów) Mam ten micel , ale w wersji różowej i jest ok :)

    OdpowiedzUsuń
  14. mnie micele garniera nie zachwyciły ;/

    OdpowiedzUsuń
  15. nie przepadam za płynami micelarnymi . Wolę chusteczki do demakijażu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie chusteczki tylko w podróży.

      Usuń
  16. Boję się tego alkoholu , i jakoś nie mam przekonania do produktów Garnier jeśli chodzi o moją twarz. Ale wiem,że te płyny mają sporo grono zwolenników :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo lubię micele Garniera, różowy to mój ulubiony :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Mam różowa wersje i jestem bardzo zadowolona

    OdpowiedzUsuń
  19. używam ale serii dla suchej i wrazliwej cery ( rózówy) bardzo go lubię!
    Cena jest przystępna, a nie podraznia ani oczu i nie jest alergiczny!
    moze wspolna obserwacja?
    buziaczki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście cena jest bardzo atrakcyjna. A i jakość niezła.

      Usuń
  20. miałam wersję różową i byłam bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  21. ja uwielbiam różową wersję tej nie próbowałam :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja lubię jego różową wersję, tej nie znam :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Muszę wypróbować, wiele o nim słyszałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Miałam tylko różową wersję i byłam zadowolona więc tą na pewno też sprawdzę :)

    OdpowiedzUsuń
  25. mnie ostatnio urzekła firma ziaja ale moze i ten wyprobuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja akurat nie próbowałam miceli z Ziaji ale znam mleczka i są ok.

      Usuń
  26. muszę go kupić i ten różowy też :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Trochę bym się bała go stosować na okolice oczu, ze względu na alkohol, ale skoro piszesz, ze nie podrażnia, to możne powinnam się na niego skusić. Lubię takie produkty, które usuwają makijaż oka bez tarcia, a że zawsze lubię mieć mocniej podkreślone oko, to tym bardziej jestem wymagająca, co do produktów do demakijażu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam wrażliwe oczy, ale ten płyn nie powoduje u mnie żadnego pieczenia. Widocznie tutaj alkohol nie jest taki straszny.

      Usuń
  28. Miesiąc to za mało, żeby ocenić, czy alkohol jest Ci obojętny... Gdyby jednak zaczęło być coś z tą skórą nie tak w późniejszym okresie, odstaw ten micel.

    OdpowiedzUsuń
  29. nie miałam jeszcze, ale dużo słyszałam :) mój ulubiony micel to Bioderma Sensibio :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Od dawna używam micela z Garniera ,tyle że dla skóry suchej i wrażliwej :) Najlepszy ze wszystkich jakie mialam :)

    OdpowiedzUsuń
  31. U mnie jak na razie zawsze królowało mleczko do demakijażu :) ale akurat jestem w trakcie testowania jakiegoś płynu :)
    Obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też narazie mleczka mają pierwszeństwo ale czasem sięgam też po jakiegoś micelka.

      Usuń
  32. ja używam jedynie płynów micelarnych do demakijażu. Znam jego rózowego braciszka:)

    OdpowiedzUsuń
  33. Czytałam opinie, że różowy jest lepszy. Mnie się trudno wypowiedzieć w tej kwestii - jak na razie mam płyny innych marek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja różowego nie próbowałam ale chętnie spóbuję.

      Usuń
  34. Przez ten alkohol nie chciałabym go :(

    OdpowiedzUsuń
  35. nice post and lovely blog, kisses!

    http://www.itsmetijana.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  36. Ostatnio jestem wierna Sylveco ;)

    OdpowiedzUsuń
  37. Miałam różowy z tej serii, był ok i nie podrażniał. ;-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za wszystkie odwiedziny i komentarze.
Wszystkie czytam z uwagą i w miarę możliwości staram się zajrzeć do każdej z Was.