poniedziałek, 18 maja 2015

REXONA Invisible Women Black + White Diamond (48h protection)

O tym, że antyperspirant stał się kosmetykiem, bez użycia którego raczej nie wychodzimy z domu, nikomu mówić nie trzeba. I nie ważne czy jest to kulka, sztyft, spray czy inna forma - używa ich niemalże każdy.
Dziś mam dla Was krótką recenzję sntyperspirantu Rexona Invivible Women Black + White Diamond.



Już pierwszy rzut oka na ten kosmetyk i od razu wiadomo, że jest przeznaczony dla kobiet. Smukły kształt butelki, z delikatnym przewęzeniem mniej więcej w połowie opakowania jednoznacznie kojarzy mi się z kobiecą sylwetką. Ale to przewężenie ma także inną zaletę niż tylko estetyczną - ułatwia trzymanie spray'u podczas aplikacji. Szata graficzna charakterystyczna dla produktów marki Rexona.
Rozpylacz działa poprawnie przez cały okres użytkowania kosmetyku - nie zapycha się, nie zacina.
Butelka ma fajny bajer - otóż posiada blokadę. Wiem, że niektóre antyoperspiranty innych marek też to mają, ale tam blokadę "włącza się" poprzes przekręcenie główki kosmetyku. W przypadku Rexony blokadę uaktywnia się i zwalnia poprzez przesuwanie w górę lub w dół przycisku, który używamy aby pysnąć sobie kosmetykiem.

O konsystencji czy kolorze nie ma co się rozwodzić. Jaki jest spray to każdy wie.

Zapach należy do delikatnych, kojarzących się od razu ze świeżością i orzeźwieniem. W trakcie aplikacji jest on wyczuwalny, jednakże na skórze szybko się ulatnia. Dzięki temu aromat Rexony nie miesza się z zapachem ulubionych perfum.

Pojemność - 150 ml,
Cena - 7,99 zł (zakupony na promocji w Rossmannie).



Od producenta:
Na opakowaniu producent poskąpił obietnic i pochwał na temat swojego produktu. Może to i dobrze, bo jak się naobiecuje i okaże się, że to wszystko bujdy, to jest wielki żal i pretensja. A tak - nie ma obietnic, nie ma rozczarowania.
Informacje internetowe dotyczące tego antyperspirantu są znikome więc pozwólce, że je pominę.



Skład:
Butane, Isobutane, Propane, Cyclopentasiloxane, Aluminum Chlorohydrate, PPG-14 Butyl Ether, Parfum, Disteardimonium Hectorite, Propylene Carbonate, Alpha - Isomethyl Ionone, Benzyl Alcohol, Benzyl Salicylate, Butylphenyl Methylpropional, Citronellol, Hexyl Cinnamal, Hydroxycitronellal, Limonene, Linalool.

Moja opinia:
Antyperspirant aplikuje się bardzo wygodnie. Psik i po sprawie. Na pewno dużą zaletą jest to, że kosmetyk szybko schnie (nie trzeba długo czekać - po kilku chwilach od aplikacji można się ubrać). Jego zapach nie miesza się z perfumami, nie tłumi ich. Nie ma więc ryzyka, że stosując Rexonę będzie się pachniało jak stragan z psikadłami. Poza tym antyperspirant nie podrażnia delikatnej skóry pod pachami - nawet po depilacji nie zauważyłam żadnego pieczenia, swędzenia czy zaczerwienienia.
Żeby nie było tak pięknie, to powiem Wam, że Rexona ma też swoje wady. To, że nie zostawia plam na ubraniach to bujda. Może plamy te nie są jakieś mega wielkie i nie robią glutów na koszulce jak kulki, ale widać smugi na ciemnych rzeczach. Na białych z kolei widać delikatne zazółcenie pod pachami. I o ile plamy z czarnego schodzą od razu o tyle tez białych rzeczy są bardzo oporne na pranie. Czasem bez wybielacza się nie obejdzie.



Jeśli chodzi o wpływ na pocenie się, to Rexona niestety go nie zahamuje. No może wydzielanie potu będzie odrobinę mniej nasilone, ale przy wysokiej temperaturze czy sporym stresie raczej różnicy nie ma. Na wyeliminowanie pocenia polecam jednak jakiś mocniejszy środek z apteki albo bloker z Ziai (mi pomaga). Pozytywne jest jedynie to, że Rexona neutralizuje przykry zapach potu. Czyli nawet jeśli go wydzielimy to nie jest on raczej wyczuwalny. Dobre i to.
Nie sprawdzałam, czy rzeczywiście antyperspirant daje 48-godzinną ochronę. Jakoś nie wyobrażam sobie, żebym mogła nie myć się przez tak długi czas. 
Poza tym wg mnie antyperspirant Rexony jest mało wydajny. Porównywałam go ze spray'ami innych firm (o tej samej pojemności) no i wydaje mi się, że Rexona zużywa się dużo szybciej.



Podsumowując:
Antyperspirant Rexony jest spray'em jakich wiele. Uważam, że ma tyle samo wad co zalet i na tle innych osmetyków tego typu wypada raczej średnio.  Czy się na niego ponownie skuszę? Chyba raczej nie. Poszukam lepiej czegoś bardziej skutecznego.

46 komentarzy:

  1. A ja wolę ałun na chwilę obecną :) Rexonę kiedyś miałam i byłam zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam o ałunie, ale jakoś nie miałam jeszcze okazji używać.

      Usuń
  2. Nie lubię antyperspirantu w formie psikacza :P Najlepiej sprawdza się u mnie Rexona w sztyfcie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Aktualnie używam tej wersji i jestem bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz. Czyli tak naprawdę wszystko zależy od konkretnej osoby i od oczekiwań.

      Usuń
  4. Ja do Rexony ostatnio się zniechęciłam przez to, że strasznie mnie podrażniła. Zdecydowanie bardziej lubię Nivea. Miłego Dnia. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z kolei nie używałam chyba jeszcze antyperspirantu Nivea. Ale chyba wypróbuję. Miłego dnia :-)

      Usuń
  5. Ja lubię różowy dezodorant z Rexony :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Odpowiedzi
    1. Ja z kolei za sztyftami nie przepadam. Robią mi mega plamy na czarnych koszulkach.

      Usuń
  7. Ja juz kilka miesięcy temu przerzuciłam sie na ałun i raczej juz tego nie zmienię. Dla mnie - sprawa idealna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesteś już którąś osobą z kolei, która używa ałun i chwali go. coś w tym musi być.

      Usuń
  8. Szkoda, że zostawia ślady :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, ja noszę przeważnie czarne lub ciemne rzeczy i zwracam uwagę na to czy mi antyperspirant nie mąci tej czerni.

      Usuń
  9. Miałam już kilka wersji, ale zawsze wracam do tego :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mi mało antyperspirantów się sprawdza teraz mam teraz z nivea stress protect i niestety ochrona wszystko leży. :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A reklamują go jako cudo jakieś.

      Usuń
  11. Nie miałam go jeszcze, ale szkoda jak robi plamy (ja również noszę ciemne rzeczy) i jest mało wydajny.

    OdpowiedzUsuń
  12. Very nice blog.Follow and get followed back via GFC.Please write in comments that you have followed me so that I can follow you easily.Love you.Kissess.
    http://findshopping.blogspot.in/2015/04/top-online-shopping-sites-list.html

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo lubię rexonę :) Ma bardzo dobre dezodoranty! Ostatnio kupiłam taką o zapachu tropikalnym cudo! Pachnie jak perfuma!
    Pozdrawiam i zapraszam również do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie lubię jak mi antyoerspirant pachnie perfumą bo miesza się potem zapach z perfumami.

      Usuń
  14. miałam i u mnie robił białe plamy :(

    OdpowiedzUsuń
  15. Oj nie, nie dla mnie. Tym bardziej, że Nivea, co by nie mówić o składzie, w kulce naprawdę nie zostawia śladów. Póki co zostanę przy sprawdzonym antyperspirancie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja też lubię Rexonę ale obecnie używam Vichy i bardzo go lubię

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja najczęściej sięgam po Garniera :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie miałam ale w sprayu jakoś nie lubię :(

    OdpowiedzUsuń
  19. Obecnie u nas tylko naturalne dezodoranty bywają:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Tej wersji nie miałam, ale na ogół lubię antyperspiranty z Rexony :) Dobre są też z marki Garnier :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Fajny ciekawy blog. Zapraszam do mnie szukam czytelników, jeśli jesteś chętna wpadnij :)

    http://naszakrotkahistoria.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  22. Odpowiedzi
    1. Ja z kolei zupełnie odeszłam od kulek i sztyftów.

      Usuń
  23. Bardzo lubię Rexonę :)
    pozdrawiam
    http://typical-writers.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  24. I've been watching, I hope you have a great blog I invite you love me come on my blog :))

    http://beautybeybi.blogspot.com.tr/

    OdpowiedzUsuń
  25. ja myslałam ze to for men i tak sobie myśle cóz to Ewa meski dezodoro kupiła;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, spokojnie. Troszkę ślepowata jestem, ale nie do tego stopnia :-)) Ale swoją drogą, męskie dezodoranty też czasem fajnie pachną a działają o niebo lepiej niż damskie.

      Usuń
  26. Szkoda , że nie hamuje pocenia , obecnie używam raz w tygodniu etiaxila, dodatkowo lubię popsikać pachy jakimś dezodorantem ale bez aluminium :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na zahamowanie pocenia używam Blokera z Ziai.

      Usuń
  27. Ja tam go lubie w miare :)
    Klikniesz w kliki w nowym poście będę wdzięczna ;*

    OdpowiedzUsuń
  28. jeszcze nie testowałam :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Antyperspiranty Rexony lubię, ale jednak bloker to to nie jest, wiec pocenia nie wyeliminuje zupełnie.

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja bardzo lubię niebieską wersję Rexony, często ją kupuję.
    Tej nie miałam, ale mimo, że Ciebie nie do końca zadowala, to chciałabym ją wypróbować na swojej skórze ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. ja mam nivea w kulce i bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za wszystkie odwiedziny i komentarze.
Wszystkie czytam z uwagą i w miarę możliwości staram się zajrzeć do każdej z Was.